Muzykometr - Porównaj popularność artystów

Najaktywniejsi w tym miesiącu

Teksty:

A B C D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0

Teksty.org > M > Mezo > Czerwiec '56

Tekst dodał:

Data dodania: 2009-04-17

Ulubiony tekst: 3 użytkowników

drukuj tekst - drukuj tekst

ulubiony tekst - dodaj do ulubionych

metryczka tekstu - edytuj tekst

Dodaj do wykop Dodaj do elefanta Dodaj do gwar Dodaj do google Dodaj do myspace Dodaj do facebook Dodaj do Twitter Dodaj do Digg Dodaj do Delicious   

metryczka tekstu Autor:

metryczka tekstu Rok powstania:

metryczka tekstu Kompozytor:

metryczka tekstu Wykonanie oryginalne:

metryczka tekstu Inne wykonania:

metryczka tekstu Albumy, na których znalazł się utwór:

metryczka tekstu Tagi: mezo

Mezo

Czerwiec '56

Żaden rząd nie może utrzymać się długo przy władzy, jeżeli będzie się opierał tylko na bagnetach i czołgach.

1.Dziś nie bez przyczyn
Tłum na ulicy krzyczy
W tym kraju robotniczym
Niczym są robotnicy
A władza wdraża przymusem ustrój
Który głównie zraża i sprzyja ubóstwu
Było ich stu, dwustu, tysiąc, sto tysięcy
I między nimi niewidzialne więzy
Stali na placu Stalina, zdani na siebie
Spontaniczny wydarzeń przebieg
Jeszcze wczoraj strach trzymał ich wyzwach
Strach puścił nadzieję, strach nadzieję zagryzał
Dziś byli społeczeństwem, szli w jednym rzędzie
Nikt nie chciał w swoim kraju czuć się, jak więzień
I nikt się nie wycofał, mimo ofiar
Mimo, że cena tego była wysoka
Ale zbudowano pomnik, który nie zginie
Potomni pytają, kto był temu winien
To ta elita marna
To ta totalitarna władza
Której jedyną siłą jest armia
Wszędzie na całym świecie jest przeszkodą
By mogły rosnąć społeczeństwo i wolne słowo
Bo demokracja może być zasadą
Ale demokracja też może być fasadą
Dziś możemy swobodnie nieść treść
Oddajmy cześć
Poznań pięć sześć.

Krew przelana w Poznaniu obciążą wroga. Obciąża wrogie w Polsce ośrodki imperialistyczne i reakcyjne podziemie, które są bezpośrednimi sprawcami zajścia.

2.Coś pęka wtedy, gdy rośnie ucisk
I wybucha, kiedy to dotyczy ludzi
Są granice, które mają własny alarm
Tych sygnałów nie zagłuszy żaden hałas
Nie ma planów, które mogą być receptą
Statystyka nie dotyka tego, co jest z zewnątrz
Tam nie dociera sonda aparatu władzy
Co jak dzika horda bije tak, by zabić
Czasem rośnie napięcie, zaczyna iskrzyć
To zupełnie inny świat, niż ten opisany w Biblii
Szukanie wroga przez największego kata
Gdy dyplomacja pada, zostaje tylko atak
Ten chory system nie zdał egzaminu
Trzeba poczuć wolność, choć na kilka minut
To dławione życie, które nie rozkwita
Słychać tylko serca bicia tych, których to dotyka
Tysiące osób zebranych solidarnie
Prośby, kontra rząd, co wystawia armię
Chodźmy, mamy prawo mieć swoje zdanie
Wielu z tych, co poszło, nigdy nie powstanie
Czarny czwartek, czerwiec, miasto Poznań
W pięćdziesiątym szóstym pisała się historia
Teraz jesteśmy wolni, mamy wolny wybór
Wybierajmy godnie, nie przynosząc wstydu.

Powtarzamy bowiem raz jeszcze. Nie ostoi się długo żaden rząd i żadna władza, jeżeli terror i przemoc będą jedynym jej oparciem. W ostatniej stancji bowiem decydował i decyduje nadal człowiek.

Tekst napisany, by uczcić pamięć bohaterom Czerwca '56 w Poznaniu.

video do piosenki
empik.com poleca

Liczba wypowiedzi: 0
dodaj komentarz do tekstu rss