|
|
![]() |
![]()
|
|
Dzwonki mp3 [więcej dzwonków?] |
![]() |
Teksty » K » Kabaret Starszych Panów » Addio pomidoryMinął sierpień, minął wrzesień, znów październik i
ta jesień rozpostarła melancholii mglisty woal Nie żałuję letnich dzionków, róż, poziomek i skowronkow Lecz jednego, jedynego jest mi żal Addio pomidory Addio ulubione Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół Nadchodzą znów wieczory sałatki niejedzonej Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół To cóż że jeść ja będę zupy i tomaty Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ ... w te witaminy przebogaty... Addio pomidory, addio utracone Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł Owszem była i dziewczyna i miłości pajeczyna co oplotła drżący dwukwiat naszych ciał Porwał dziewcze zdrady poryw i zabrała pomidory te ostatnie com schowane przed nią miał Addio pomidory Addio ulubione Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół Nadchodzą znów wieczory sałatki niejedzonej Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół To cóż że jeść ja będę zupy i tomaty Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ ... w te witaminy przebogaty... Addio pomidory, addio utracone Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł |
![]() |
|
||
|
|